2026 to dla mnie rok zmian: postanowiłem przebudować swoją osobistą stronę od zera i założyć bloga (booomer!).
Pamiętacie MSN Spaces? Byłem jednym z tych, którzy pisali poradniki, jak dodać kolorowe tła, muzykę i radio do bloga, generatory dziwnych czcionek i inne głupoty, które wtedy wyglądały jak szczyt cyfrowej ewolucji (2004-2009). W praktyce metaverse, tylko z większą ilością brokatu i mniejszą liczbą smutnych inwestorów.
Było fajnie.
To był web, który lubię.
Spróbujmy jeszcze raz.
Przeliczam trasę.
Nie chcę, żeby to portfolio dryfowało przez internet przez kolejne 10 lat bez treści, jak te porzucone domeny, które istnieją tylko po to, by przypominać, że ktoś w 2012 roku miał navbar w jQuery i niebezpiecznie dużo wiary w przyszłość.
Mam ochotę dzielić się przemyśleniami, opowiadać o sobie, pisać o programowaniu w czasach AI i mówić o rzeczach, które robię w życiu: pomysłach, marzeniach i czasem o dobrze zorganizowanym delirium, które i tak wygląda lepiej niż firmowa roadmapa.
Nie miałem bloga od czasów MSN, ale wiecie co? Zawsze miło wrócić tam, gdzie było dobrze. Nawet jeśli technicznie to miejsce miało muzykę odtwarzaną automatycznie i gust estetyczny, który powinien był zainteresować odpowiednie służby.
